Camino

Skąd w ogóle taka nazwa?

Dla mnie rozumiana jako droga, dla mnie bliska, widzę jak całe moje życie jest drogą.
Choć samo Camino przyszło do mnie rok temu w styczniu, na warsztatach Mapy Marzeń. Na jednym z pól nakleiłam duży obrazek ze strzałka i napisem „Santiago de Compostela”

I tak się zaczęło. Sprawdzanie czy sobie poradzę. Na miejscu, w Krakowie.

Sprawdzanie czy można przejść 20 km w słońcu i ile to jest 20 km

Bo Camino, czyli droga do grobu św Jakuba w Santiago de Compostela, to pielgrzymka. Każdego dnia przemierzasz od 15 do nawet 40 km, by przejść z jednej do drugiej miejscowości, by poznać ludzi, choć przede wszystkim by się zanurzyć w swoich myślach, historii, przeżyciach, rodzinie… Dla mnie to był czas dla siebie, w 1000%.
Nie udało mi się do końca odciąć, bo wiele się działo w domu. A jednak dużo miałam czasu dla siebie.

O tamtym Camino pisałam na innym blogu który tutaj podepnę i podlinkuję. Nie będę go przepisywać i przenosić. Wtedy był moją historią. Brakuje na nim zdjęć. Teraz, prawie 8 miesięcy później jestem w innym punkcie historii, a jednak wciąż w tym samym miejscu na mapie. Moja historia odbywa się we mnie. I jest naprawdę piękna.

Zapraszam Cię do podróży 🙂

Zapraszam Cię też do bycia, komentowania, zadawania pytań, szukania wspólnie odpowiedzi, na Twoje pytania.

Z miłością.

Kinga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s