klimatycznie

Każdego dnia na Islandii spałam w innym hostelu. Z racji tego że jechałam wokół Islandii, nie było sensu wracać do wcześniejszego miejsca.

W Egilsstaðir wita mnie Hostel Tehúsið. Wyjątkowe klimatyczne miejsce, na szczycie wzniesienia, do którego łatwo trafić z drogi nr 1. Tak po Egilsstaðir wyjątkowo mało kluczyłam.

Hostel Tehúsið

Było już dość późno ale przed 22 kiedy zameldowałam się w hostelu. Na zewnątrz szarówka, choć do całkowitej ciemności nie doczekałam. Tam była jedyna noc kiedy nie spałam nawet o 24 a wciąż całkiem nieźle było widać co się dzieje na zewnątrz. Przed hostelem duży parking praktycznie pusty.

Wewnątrz przy recepcji siedzi młoda kobieta, która z uśmiechem na twarzy odpowiada na wszystkie moje pytania. Hostel pełen starych mebli i sprzętu grająccego. Dostaję klucz do pokoju, w którym jestem sama. Mogę sobie wybrać łóżko i miejsce daleko od okna. To jedyny hostel w którym ściany są ciemne i zasłony w oknach. Żeby dzień polarny nie był tak uciążliwy.

Zwiedzam szybko miejsce, jestem zmęczona bardzo dzisiejszym podróżowaniem, więc prysznic i spać. Co mnie zastanawia to zasypiam na Islandii bez problemu.

Ten post jest takim podsumowaniem wczorajszego dnia, chcę sie z Wami podzielić miejscem, a zarazem jest zaproszeniem na kolejny dzień, kiedy będę odkrywać nowe tereny i mierzyć się z własnym strachem.

Z miłością

Kinga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s